Zimowe sporty niekonwencjonalne: jazda na butach

Wydawać by się mogło, że każdy zna zabawę taką jak jazda na butach na ślizgawce. Nie każdy jednak wie, że ta zabawa może mieć nieco bardziej profesjonalną wersję. Przejdźmy więc do rzeczy. Z akcesoriów potrzebne nam będą :

  • samochód dowolnej marki,
  • kilka metrów liny lub sznurka,
  • buty.

Szukamy kawałka odśnieżonej, śliskiej drogi. Do samochodu przywiązujemy linę. Łapiemy za koniec liny. Samochód rusza i … frajda murowana!

s2.jpg

Istnieje również uproszczona wersja tego sportu. Zamiast butów możemy założyć narty; wtedy jazda jest znacznie łatwiejsza, nie daje jednak tak wielkich emocji.

Do jazdy najlepsze będą małe drogi lokalne. Uprawianie tej zabawy na drogach publicznych grozić może bliskim spotkaniem z patrolem policji. Pewne niebezpieczeństwo niosą też gęsto występujące na poboczach znaki drogowe.

Życzę dobrej zabawy.

Scan

Foto: Wołosate ok. 1996r.

 

 

 

Reklamy

Schodzimy na psy

Najpierw fakty:

Dogtrekking Psia Przystań,

02.09.2018 Chłopska Wola (blisko Stalowej Woli, tylko po drugiej stronie rzeki), karczma Zacisze,

Dwie trasy Long 10 km i Fit 5 km

Organizator: Przytulisko Psia Przystań ze Stalowej Woli

Razem z PKŻ trochę pomagamy przy organizacji tej imprezy. PKŻ na razie robi za gwiazdę i wdzięczy się do fotoobiektywów, ale może ktoś ją jeszcze zagoni do poważniejszej roboty. Taka refleksja przy okazji mnie nachodzi, że to bardzo przyjemne uczucie mieć za żonę laskę z plakatu (patrz zdjęcie poniżej).

38265799_2161949774047726_896515599167913984_n

Ja odpowiadam za stronę techniczno – sportową imprezy. To znaczy, że będą lampiony i perforatory. I będzie mapa.


Właśnie mapy zabrakło na dogtrekkingu w Czarnorzekach, na który w miniony weekend wybrały się PKŻ z Erką. Trasa miała być oznakowana, ale w nocy ktoś pozrywał taśmy. W efekcie uczestnicy gubili się w lesie i nie trafiali na punkty kontrolne. PKŻ szła w środku stawki, by nagle, nikogo nie wyprzedzając wyjść na prowadzenie, a punkt dalej, nie będąc przez nikogo wyprzedzoną spaść kilka miejsc niżej. Finalnie na dystansie 10 kilometrów zajęła ósme.


W Chłopskiej Woli mamy nadzieję, że takich cudów nie będzie. Że uda się zrobić normalną imprezę, gdzie najszybsi zwyciężą, a ci wolniejsi będą się dobrze bawić razem ze swoimi Azorkami, Burkami i Ciapkami.

Zapraszamy.

zarno.jpg

Dogtrekking Psia Przystań na FB

Różowy Pies i PKŻ

Zapowiadało się na to od dłuższego czasu. A potem stało. PKŻ przyprowadziła do domu Różowego Psa czyli Erkę. Protestowałem, groziłem, że na widok psa wyprowadzę się z domu razem z kotami, ale PKŻ uparła się. No i dopięła swego.

36035708_1716830705032530_4033326078830313472_n

Co miałem w tej sytuacji zrobić? Polubiłem bestię, bo fajna. Tylko koty jej jeszcze nie polubiły.

Przez ostatnie miesiące PKŻ nie startowała i nie trenowała z powodu kontuzji. W końcu jednak doprowadziła się do porządku i wróciła do treningów. Skoro w domu pojawił się pies – wykorzystała sytuację i pierwszy raz w życiu wystartowała z nim w zawodach. Na starcie Wiśniowego Dogtrekkingu w Sandomierzu pojawiła się razem z ekipą stalowowolskiego Przytuliska Psia Przystań. Jak nazwa wskazuje jest to instytucja zajmująca się czworonogami. Gdyby ktoś reflektował na szczekającego przyjaciela – mają ich duży wybór. Dowolny kolor, dowolny rozmiar, wszystkie do wzięcia.

DSC03630

PKŻ spisała się doskonale, bo na dystansie 10 km zajęła drugie miejsce. Debiut w nowej dyscyplinie sportowej – bomba! Nie ona jedna odniosła sukces, cała ekipa okazała się niezwykle uzdolniona: osiem osób pojechało, osiem osób wywalczyło miejsca na podium. Normalnie bank rozbili.

DSC03684

Mi też bardzo się podobało, bo spotkałem jedną taką koleżankę, u której byłem kiedyś na osiemnastce. Trochę czasu już upłynęło, ale koleżanka nadal fajna.

Podsumowując: PKŻ ma psa i miejsce na podium. Ja też mam psa i chyba trochę się lubimy. Nie licząc tego, że muszę Erkę wyprowadzać na spacer o szóstej rano – jest dobrze.

DSC03678