PMnO: słowo o formacie

Od dwóch lat na trasach TP 50 w PMnO obowiązuje „połówkowy” system wagowy. Jak działa? Czy sprawdził się?Mamy trzy wagi: 50, 25 i 20 punktów. Imprezy z niższymi wagami liczone są w końcowym rankingu jako pół pełnego startu.  Do klasyfikacji liczy się 7 najlepszych startów, przy czym co najmniej 3 z nich muszą mieć wagę 50. Proste? No… niekoniecznie. Z każdym kolejnym startem zmienia się układ imprez wchodzących do klasyfikacji końcowej. Owszem, da się to kontrolować, ale nie jest to łatwe.

Trzeba jednak zaznaczyć, że arkusz z formułą napisaną przez sędziego głównego działa i osoby obyte w obsłudze arkusza dadzą sobie radę z ogarnięciem stanu rywalizacji. Dla pozostałych (na moje oko jakieś 95%) rywalizacja jest nieczytelna. Jest to najpoważniejszy zarzut wobec obecnego systemu: nieczytelność powoduje spadek zainteresowania rywalizacją. Nawet sami zainteresowani zawodnicy w końcówce sezonu zwykle nie potrafią policzyć punktów jakie zostały im do zdobycia. To samo z kibicami. Nieczytelność to murowany spadek zainteresowania także u nich.

Jest jeszcze jeden minus tego systemu: zmusza on zawodników do kilkunastu startów w roku. To igranie ze zdrowiem. W Kapitule pucharu jest tylko jedna często startująca osoba (Stanisław Kaczmarek, ale akurat on jest kontuzjoodporny, wiec mało reprezentatywny), pozostali zaś startują rzadko i nie rozumieją, do jakich obciążeń zmuszają najlepszych.

Jak to zmienić? Moja propozycja to powrót do starego systemu wagowego: 50, 45 i 40 punktów, ale na zmienionych zasadach. Imprezy uporządkujemy na 3 grupy: A, B i C. Dobór zostałby przeprowadzony na podstawie arkusza oceny imprez (o nim więcej w kolejnym wpisie). Kategorię A i wagę 50 dostało by tylko 10 najlepszych imprez + Mistrzostwa Polski. Kategoria B i waga 45 to tylko 12 imprez, pozostali zaś byliby w C (waga 40).

Zasady awansów i spadków:

A – po sezonie wszystkie imprezy obligatoryjnie spadają do grupy C. Do A awansuje 8 najlepszych z B, 2 spośród 5 najlepszych w C wybranych według klucza geograficzno – chronologicznego, oraz Mistrzostwa Polski

B – awans 8 najlepszych, 2 zostają, 2 spadają

C – 2 z 5 najlepszych awansują do A, 10 pozostałych najlepszych awansuje do B

Dodatkowo obowiązywała by zasada, że jeden organizator może mieć tylko jedną imprezę w A.

Jeżeli kilka imprez miało by taką samą ocenę – o wyższym miejscu decydowała by wyższa frekwencja.

Zachowane zostały by też bonusy za zajęcie czołowych lokat. Można by je nawet rozwinąć do poziomu 5 – 3 – 2 – 1

Zalety tego systemu?

  • uproszczenie systemu rywalizacji, większa przejrzystość,
  • czołowi zawodnicy częściej będą rywalizować ze sobą na tych samych zawodach,
  • zawodnicy nie będą musieli startować po 15 razy w jednym sezonie,
  • zapewniona będzie rotacja między imprezami, w zasadzie każda dobra impreza powinna raz na trzy lata trafić do A. W sytuacji gdy imprez jest dużo nie ma szansy na zadowolenie wszystkich organizatorów.

Wady?

  • kilku organizatorów na bank obrazi się, że nie dostaną maksymalnej wagi,
  • niektóre dobre imprezy będą musiały odczekać sezon w grupie C,
  • mogą powstać nierówności geograficzne (dużo imprez z jednej części kraju w jednej grupie) lub chronologiczne (dużo imprez z dużą wagą w jednym okresie).

To tylko propozycja tego, jak mógłby wyglądać puchar. Można stworzyć lepsze, można stworzyć gorsze. Wydaje się, że Kapitule na dzień dzisiejszy odpowiada system obecny. A wam?

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s