Zasłużeni dla RDS

 

W jedenastu edycjach Rajdu Dolnego Sanu wzięło udział 530 osób. Na liczbę tę składa się 426 panów i 104 panie. Kto najwięcej razy brał udział w RDS?

10 – Krzysztof Drożdżyński

9 – Marek Porębski

– Paweł Szpak

8 – Tadeusz Podraza

– Sławomir Toporowski

7 – Łukasz Bieńko

– Grzegorz Korpula

– Zenon Lulek

– Janusz Słopiecki

– Jacek Wąsik

– Maciej Więcek

6 – Michał Linek

– Stanisław Adam Olbryś

– Andrzej Osyszko

– Marcin Smoliński

– Paweł Szarlip

Na uwagę zasługuje fakt, że Krzysztof Drożdżyński za każdym razem startował na trasie stukilometrowej.

Wśród pań nieco łatwiej było znaleźć się w czołówce. Najczęściej nad San przyjeżdżały:

6 – Anna Męcina

5 – Elżbieta Pawluczuk

– Anna Podraza

– Urszula Wojciechowska

4 – Joanna Owczarz

Reklamy

Kilka słów o trasie

Do rajdu niecałe 5 tygodni. To chyba dobry moment, by napisać kilka słów o trasie i o sposobie przeprowadzenia imprezy. Bedzie trochę inaczej niż zazwyczaj.

Wstępnie zaplanowane jest rozstawienie 18 punktów kontrolnych. Kolejność zaliczania będzie dowolna, ale… obie trasy TP 25 i TP 50 dostaną takie same mapy z tymi samymi punktami kontrolnymi. Uczestnicy z trasy krótszej, by zrobić „całość” będą musieli zaliczyć 9 punktów. Zawodnicy z pięćdziesiątki będą musieli podbić 16 PK. Będzie odrobina kombinowania: które punkty zaliczyć, które wyeliminować? Który wariant opłaci się bardziej: leśny czy polny?

Nawigacyjnie będzie raczej nietrudno, jak to na RDS. Największym wyzwaniem będzie wybór najkrótszego wariantu.

Zimowe sporty niekonwencjonalne: jazda na butach

Wydawać by się mogło, że każdy zna zabawę taką jak jazda na butach na ślizgawce. Nie każdy jednak wie, że ta zabawa może mieć nieco bardziej profesjonalną wersję. Przejdźmy więc do rzeczy. Z akcesoriów potrzebne nam będą :

  • samochód dowolnej marki,
  • kilka metrów liny lub sznurka,
  • buty.

Szukamy kawałka odśnieżonej, śliskiej drogi. Do samochodu przywiązujemy linę. Łapiemy za koniec liny. Samochód rusza i … frajda murowana!

s2.jpg

Istnieje również uproszczona wersja tego sportu. Zamiast butów możemy założyć narty; wtedy jazda jest znacznie łatwiejsza, nie daje jednak tak wielkich emocji.

Do jazdy najlepsze będą małe drogi lokalne. Uprawianie tej zabawy na drogach publicznych grozić może bliskim spotkaniem z patrolem policji. Pewne niebezpieczeństwo niosą też gęsto występujące na poboczach znaki drogowe.

Życzę dobrej zabawy.

Scan

Foto: Wołosate ok. 1996r.

 

 

 

Lista startowa

TP 50 K

  1. Łaska Renata, KInO Stowarzysze / Stowarzyszone Wytrzeszczone Niepoślipki, Zielonka, X
  2. Lis Dominika, Na Skuśkę, Garwolin, X
  3. Sobieska Maria, Na Skuśkę, Warszawa
  4. Dubil Aleksandra, Rajd Źródeł Chodelki, Kłodnica Górna

TP 50 M

  1. Łaski Tomasz, KInO Stowarzysze / Wytrzeszczone Niepoślipki, Zielonka, X
  2. Maryniak Mariusz, Compass, Kraków, X
  3. Wągrodzki Marek, Na Skuśkę, Górzno, X
  4. Wasilewski Tomasz, Na Skuśkę, Garwolin, X
  5. Jabłoński Rafał, Złamane Wiosło, Rydułtowy, X
  6. Majewski Marek, Zaszyci, Warszawa, X
  7. Witkowski Marcin, Zaszyci, Warszawa
  8. Karabin Bartłomiej, Polowanie na Wiewiórkę, Dobra
  9. Paluchowski Tomasz, Głuchołazy, X
  10. Wąsik Jacek, cbfs, Lublin
  11. Siejko Łukasz, Mimochodek, Lublin
  12. Dubil Michał, Rajd Źródeł Chodelki, Klodnica Górna
  13. Dubil Aleksander, Rajd Źródeł Chodelki, Kłodnica Górna
  14. Małys Michał, Nisko
  15. Pieróg Michał, Racławice

TP 25 K

  1. Majkowska Anna, Wataha Rzeszów, Stobierna, X
  2. Gordon Diana, KU AZS WAT Warszawa, X
  3. Rychlak – Bożek Monika, Stalowowolski Klub Biegacza, Stalowa Wola
  4. Jach Dorota, Kraśnik
  5. Soból Agata, Gorzyce, X
  6. Musiał Ewa, Stalowa Wola

TP 25 M

  1. Marek Mirosław, InO.Maniak, Nowa Dęba
  2. Kruk Zbigniew, Wydry Galicja / Przeworska Grupa Biegowa, Gać
  3. Oleksak Marek, Wydry Galicja, Jagiełła
  4. Gędziorowski Maciej, KU AZS WAT Warszawa, Pionki, X
  5. Podolak Zbigniew, Przemyskie Stowarzyszenie Przyjaciół Dobrego Wojaka Szwejka, Przemyśl
  6. Jach Paweł, BMI-, Kraśnik
  7. Jach Marceli, BMI-, Kraśnik

X – dokonana opłata startowa

 

Regulamin XII Rajdu Dolnego Sanu 2019

1. Organizator
Hubert Puka
ul. KEN 6/19
37-450 Stalowa Wola
tel. 0 502 338 689

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2
im. Tadeusza Kościuszki w Stalowej Woli

2. Termin, miejsce, program
16.03.2019 Stalowa Wola
Baza:
Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 im. Tadeusza Kościuszki w Stalowej Woli, ul. 1 Sierpnia 26

15.03 godz. 17.00 – otwarcie bazy
16.03.
godz. 8.30 odprawa TP 50
godz. 9.00 – start TP 50
godz. 10.00 start TP 25
dekoracja uczestników trasy 50 km po zebraniu pełnej obsady podium
17.03 godz. 8.00 – zakończenie imprezy, dekoracja zwycięzców (o ile będą w bazie)

3. Warunki noclegowe
Szkolna sala gimnastyczna i szkolny korytarz, uczestnicy zobowiązani są posiadać własne śpiwory i karimaty. W szkole znajdować się będzie prysznic z ciepłą wodą.

4. Trasy i sposób przeprowadzenia zawodów: TP 50 i TP 25
TP 50
Trasa jest wyznaczona w postaci punktów kontrolnych. Kolejność zaliczania PK dowolna. Start wspólny. Trasę można pokonywać indywidualnie lub w grupach. Uczestnicy maratonu, którzy z jakichś powodów będą zmuszeni przerwać rywalizację muszą samodzielnie wrócić do bazy maratonu, w przypadku zwiezienia z trasy nie będą klasyfikowani. Punkty kontrolne bez sędziów. Limit czasowy na pokonanie trasy 15 godzin. Mapy: turystyczna 1:50 000 kolorowa. Klasyfikacja: osobna dla kobiet i mężczyzn, bez podziału na kategorie wiekowe. Rajd jest zaliczany do Pucharu Polski w Pieszych Maratonach na Orientację z wagą 40.
TP 25 – kolejność zaliczania punktów dowolna. Limit 8 godzin
Zasady klasyfikacji na wszystkich trasach: o zajętym miejscu decydować będzie czas pokonania trasy. Za brak każdego punktu kontrolnego zawodnik otrzyma karę czasową. Na TP 50 będzie to po 3 godziny za brak każdego punktu kontrolnego. Na TP 25 będą to dwie godziny za brak każdego punktu.

5. Uczestnictwo i wyposażenie obowiązkowe
Warunkiem dopuszczenia do startu jest ukończone 18 lat i złożenie organizatorom pisemnego oświadczenia o starcie w maratonie na własną odpowiedzialność oraz o braku przeciwwskazań zdrowotnych. Osoby niepełnoletnie mogą wystartować po przedstawieniu pisemnej zgody rodzica.
Wyposażenie zalecane: latarka, folia NRC, kompas, telefon komórkowy, apteczka (minimum: tabletki przeciwbólowe, bandaż, plastry).

6. Nagrody
TP 50 i TP 25: puchary i medale dla najlepszych, dla pozostałych dyplomy

7. Wpisowe i zgłoszenia
płatne do 08.03:
TP 50 – 55 zł
TP 25 – 30 zł
0d 09. 03. i w biurze zawodów:
TP 50 – 70 zł
TP 25 – 40 zł
Wpisowe dla zawodników lokalnych tj. zamieszkałych w powiatach stalowowolskim i niżańskim:
TP 50 – 45 zł
TP 25 – 25 zł
Zwycięzcy wszystkich tras RDS z 2018 roku są zwolnieni z wpisowego.
Do 08. 03. 2018 wpisowe płatne na konto
Hubert Puka
Sanbank 11 9430 0006 0032 1769 3000 0001
z dopiskiem RDS
Impreza zorganizowana będzie wg zasad non profit, ze składek uczestników. Oznacza to, że nie są one przychodem dla organizatora imprezy.
W ramach wpisowego
– nocleg od piątku do niedzieli w warunkach turystycznych, należy mieć własny śpiwór i karimatę,
– mapa i opis trasy,
– gorący posiłek i herbata na mecie,
– ubezpieczenie NNW

Zgłoszenia zawierające:
imię i nazwisko ,
miejscowość zamieszkania,
rok urodzenia uczestnika,
reprezentowany klub / zespół,
trasę,
numer telefonu używanego w czasie rajdu
należy nadsyłać pod adres mailowy
iego@op.pl

Zwrot wpisowego: do 08.03.2018 całość, w dniach 09.03 – 14.03 pomniejszony o 15 zł. Po 15.03 zwrot wpisowego nie przysługuje.

8. Protesty można składać w formie pisemnej lub ustnej do 24 godzin od zakończenia imprezy.

9. Postanowienia końcowe
– Zgłaszając swój udział w rajdzie uczestnicy wyrażają zgodę na opublikowanie swoich danych osobowych oraz wizerunku na liście startowej i w wynikach imprezy, a także w materiałach medialnych poświęconych RDS.
– W bazie imprezy obowiązywać będzie zakaz spożywania alkoholu.
– Maraton odbędzie się bez względu na pogodę. W przypadkach szczególnych organizator zastrzega sobie prawo do skrócenia trasy lub wydłużenia limitu czasowego.
– Obowiązuje zakaz używania urządzeń nawigacji satelitarnej GPS w celu innym niż rejestracja pokonanej trasy pod groźbą dyskwalifikacji.
– Zawodnicy pokonują całą trasę samodzielnie. Obowiązuje absolutny zakaz korzystania z zorganizowanej pomocy osób trzecich.
– Zawodnicy mogą uzupełniać napoje i żywność w napotkanych po drodze sklepach.
– Obowiązuje zakaz korzystania z jakichkolwiek środków transportu podczas pokonywania trasy. Stwierdzenie złamania tego zakazu spowoduje dyskwalifikację zawodnika.
– Zgłoszenie po terminie 11.03.2018 nie gwarantuje pełnych świadczeń.
– Uczestnicy zobowiązani są do przestrzegania przepisów ruchu drogowego.
– Za szkody wyrządzone wobec uczestników jak i osób trzecich organizator nie odpowiada.
– Ostateczna interpretacja regulaminu należy do organizatorów.

Zima nad Sanem

Pierwsza przecinka nie chciała puścić. Według mapy miała być położona przy bagnie. Kiedyś już byłem w tym miejscu. Wiedziałem, że naokoło nawet w lecie jest rozlewisko.

Zaatakowałem drugą przecinkę. Piękna była i szeroka. Z jednej strony sosny, z drugiej staw. Kilkaset metrów dalej stały trzy ambony. Idealnie pasowało, by przy którejś postawić punkt kontrolny  na RDS. Ruszyłem w ich stronę. A tu nagle trzask!

Trzask! I nagle wylądowałem pół metra niżej. Lód zapadł się pod moim ciężarem, a pod spodem było bagno. Taka paskudna brązowa breja. Stałem w niej zanurzony po kolana. Mimo ośmiu stopni poniżej zera breja nie zamarzła. Złapała mnie w pułapkę. Wyszedłem z błota i szybko zawróciłem do samochodu. Zanim doszedłem – spodnie zdążyły zesztywnieć od mrozu. Choć byłem niecałe cztery kilometry od domu, Puszcza Sandomierska dała mi mocnego prztyczka w nos.

Od kilku dni wciąż słyszę pytanie: „dlaczego na Rajdzie Dolnego Sanu nie będzie w tym roku trasy TP 100?” Odpowiedź jest banalna: nie mam siły. Zrobienie setki wymaga sprawdzenia w terenie dwukrotnie większej ilości lokalizacji. Napisania dwukrotnie większej ilości pism. Odwiedzenia większej ilości nadleśnictw. Zrobienia większej ilości map i pucharków.

A w dniu rajdu wymaga ogarnięcia organizacyjno – komunikacyjnego dwukrotnie większego terenu.

Nie daję rady ciągnąć tego na poziomie takim, jak do tej pory.

Czy żałuję? Oczywiście, że żałuję. RDS zaczął się od setki, to zawsze była najważniejsza trasa. Nad San przyjeżdżali najlepsi: Maciek Więcek, Michał Jędroszkowiak, Sabina Giełzak czy Bartek Karabin. Byli też stali bywalcy, którzy tworzyli atmosferę imprezy: Krzysztof Drożdżyński, Paweł Szpak czy Janusz Słopiecki. Czy przyjadą, jeżeli zostanie tylko TP5 0?

Co w takim razie będzie w tym roku? TP 25 i TP 50. Baza w Stalowej Woli. Będzie San i Puszcza Sandomierska. Będzie trochę miasta: huta i Król Skorpion. Za tydzień pojawi się regulamin. Powoli zaczyna składać się trasa, przy której mam pomysł na nową formułę organizacyjną.

A przy jednym z punktów nad Sanem dwa dni temu widziałem stado ośmiu kormoranów!

 

 

Osiemnastka Hiu

2 – Zimowa Poniewierka, 15 km orientacja

30 – Malohanacka Stovka, 100 km / +2300, CZE, 16.48

55 – Hucuł Trail, 55 km  / +3400, UKR, 12.17

2 – Irokez, Mistrzostwa Polski w rogainingu 24 h, z Tadeuszem Podrazą

9 – Dusiołek Górski, 50 km orientacja

29 – Kwietny Bieg, Lisowice, bieg 24-godzinny, 100 km / 12.30

1- Rajd Żródeł Chodelki, 8 h rogaining

24 – Jurajska Jatka,  50 km orientacja

16 – Kiwon, 15 km orientacja

Trzy miejsca na podium i rekord życiowy na stówę. Nieźle. Na dodatek w roku, w którym siedem miesięcy straciłem na leczenie różnych kontuzji.

Zaczęło się od drugiego miejsca na Zimowej Poniewierce. Byłoby wspaniale, gdyby nie drobiazg: pierwsze przegrałem, bo pobiegłem… nie na tą metę, co trzeba. Potem była setka w Czechach, gdzie czaiłem się na rekord życiowy na stówę w górach. Nie wyszło z absurdalnego powodu: w nocy zgubiłem drogę i dołożyłem sobie dodatkowe 10 kilometrów. Zupełnie nie udał mi się ukraiński Hucuł. Zaskoczyła mnie trudność trasy.

Los odmienił się na Irokezie Mistrzostwach Polski w 24 – godzinnym rogainingu. Razem z Tadeuszem Podrazą zajęliśmy niespodziewanie drugie miejsce. Tadek doskonale nawigował i pilnował tempa. Ja, mimo grubego kryzysu w trakcie, dołożyłem coś od siebie: znalazłem punkt, którego wcześniej szukaliśmy prawie godzinę. Pierwszy raz w życiu zająłem medalową pozycję w mistrzostwach kraju.

Kwietny Bieg miał być sprawdzianem bezwzględnym tego, co naprawdę potrafię. Udało się połowicznie.  Dałem radę pobić rekord życiowy na 100 kilometrów, ale zaraz potem musiałem zejść z trasy z powodu bólu kolana. I to był koniec poważnego biegania w zeszłym roku. Owszem, wystartowałem w Rajdzie Źródel Chodelki, nawet wygrałem, ale to była zabawa. Zabawą był też start w Jurajskiej Jatce. Tam nie dałem rady zaliczyć całej trasy.

Kolano nie było jedynym problemem. Gdzieś od połowy 2017 roku podczas biegania bolał mnie brzuch. Czasem mniej, czasem bardziej. Na Ukrainie bardzo mocno dał mi się we znaki, był głównym powodem słabego startu. Z czasem bolało coraz częściej i mocniej. Przyczyną okazała się być przepuklina. Sprawa jest stosunkowo prosta do naprawienia, ale czasochłonna. Mam za sobą operację, ale za dwa tygodnie będę miał kolejną. Bo boli z obu stron brzucha i trzeba ciąć dwa razy. Pod koniec lutego mogę wznowić treningi jeżeli… pozwoli na to kolano. Tu mam za sobą trzy miesiące brania prochów, zabiegi z prądem, zastrzyk z kwasu hialuronowego i codzienne ćwiczenia rehabilitacyjne. Efekt: wcale nie jest jeszcze dobrze.

Pomysłów na przyszły sezon mam mnóstwo. W nowy sezon wkraczam z umiarkowanym optymizmem, ale więcej tu umiarkowania, niż optymizmu.